Na rynku książkowym ciągłe nowości, wszystkie książki piękne, cudowne i wspaniałe, i nic dziwnego, że każdą chciałoby się mieć na półce. W każdym miesiącu pojawiają się jakieś perełki, którym i my nie możemy się oprzeć. Pamiętajmy jednak i o klasyce, o bohaterach kultowych, od których my czerpaliśmy całą gamę emocji. Z całego serca zachęcam do sięgania po piękne starocie. Dla nas rodziców to również nostalgiczna podróż po ścieżkach dzieciństwa. Co powiecie na Żwirka i Muchomorka?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Las. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 lipca 2018
piątek, 28 lipca 2017
Kultowi bohaterowie #1 HAŁABAŁA
Króciuteńka książeczka. Z dziesięcioma króciuteńkimi opowiadaniami, nostalgicznymi i sentymentalnymi. Aż chciałoby się zamieszkać z Hałabałą w jego dziupli i towarzyszyć mu w każdej przygodzie. Obserwować cztery pory roku w lesie. Poznać wiewiórkę-rudoskórkę i jeże. Herbatkę z kwiatu lipowego zaparzyć w garnuszeczku i suszoną jagódką przegryźć. A nawet miotełeczką wysprzątać dziuplę.
sobota, 1 lipca 2017
czwartek, 4 maja 2017
Majówka 2017
niedziela, 5 marca 2017
czwartek, 22 września 2016
Park Dzikich Zwierząt
Zatęskniliśmy za Kadzidłowem, w którym znajduje się Park Dzikich Zwierząt (na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego). Jest tam pięknie o każdej porze roku. Budownictwo. Krajobrazy. Las. Powietrze... Było cudownie. Jedyny minusik to pani przewodnik, która była nierozmowna, nieuśmiechnięta i taka... taka... oficjalna i książkowa.
poniedziałek, 23 maja 2016
Ornitologiczna wyprawa
Wczesnym rankiem całą gromadką (zebrałam swoje dzieci i z rodziny :)), wyposażeni w lornetki i aparat, wyruszyliśmy na skraj lasu by obserwować ptaki. Było chłodno, ale pięknie. Może też nie zobaczyliśmy wiele, ale było warto. Dzieci łapią bakcyla i stają się prawdziwymi obserwatorami przyrody. Zaczynają zauważać to, czego wcześniej nie widziały. Znają coraz więcej ptaków.
Zobaczyliśmy sikorę modraszkę, parkę kopciuszków i pliszkę siwą.
Tego dnia dane nam było ujrzeć jeszcze dzwońca. Wypatrzyła go Julia wysoko na drzewie.
A to już z przydomowych obserwacji ptaków. Julcia wykonała takie zdjęcia:
W zimę dokarmiamy ptaki, latem wystawiamy poidełka. My też wystawiliśmy poidło i mamy nadzieję na zobaczenie kolejnych gatunków, które zechcą do nas przyfrunąć.
czwartek, 21 kwietnia 2016
Projekt "Ptaki w Polsce"
Od jakiegoś czasu zapoznaję swoje dzieci z różnymi gatunkami ptaków. Czytaliśmy, obserwowaliśmy. Teraz wymyśliliśmy nowy projekt :). Do zabawy zaprosiliśmy rodzeństwo cioteczne. Tym sposobem powstała sześcioosobowa ekipa żądna wrażeń (z mamą równie żądną wrażeń jest nas siedmioro):
Mikołaj
Filip
Kacper
Jaś - 10 l.
Julcia- 10 l.
Kubuś-10 l.
Tak na marginesie, to fascynujące jest to, jak ci starsi, szkolniacy, z zapałem i entuzjazmem podeszli do naszego projektu. Gotowi są nawet wstać o piątej rano, ale o tym za moment. I nie dostaną za to żadnej szkolnej noty. :) (to akurat na plus ;)).
Pomysłów jest wiele, postaramy się je realizować. Cały okrągły rok będzie co robić.
Poznajemy gatunki ptaków w postaci bitów inteligencji w wersji elektronicznej i papierowej, oczywiście slajdów będzie coraz więcej. Zaczęliśmy od dwudziestu gatunków. Kubuś zapamiętał wszystkie w jeden dzień.
Karty w wersji drukowanej służą do zabaw w memo, kto szybciej odgadnie, dopasowywanie, zadawanie zagadek i co nam przyjdzie do głowy.
Każdy również zobowiązał się do obserwowania ptaków i ich zwyczajów w swoim otoczeniu.
Zaglądamy do gniazd i budek lęgowych różnych ptaków:
I najważniejsze, doświadczamy, czyli zaopatrzeni w aparaty, lornetki i notatniki wychodzimy w teren!
Niezbędną wiedzę o obserwacji ptaków czerpiemy z tej strony.
| Las to miejsce, które kochamy. |
Takie wyjście w teren to niezwykła frajda dla dzieci, tym bardziej że udało nam się dostrzec kilka gatunków. Emocji nie brakowało. Rosną nam młodzi miłośnicy przyrody. Serce roście.
Na samym wejściu do lasu powitały nas dwie sójki. Potem były jeszcze inne ptaki.
| Pokazał się nam piękny gil, nawet usiadł na ziemi blisko nas, już prawie miałam go w obiektywie, gdy Kacperek go skutecznie pogonił. |
![]() |
| Urocza pliszka siwa |
| I niezidentyfikowany przez nas osobnik, może szczygieł? |
![]() |
| Szczygły zaobserwowaliśmy w siedlisku dziadka Beniusia. |
Każde dziecko oprócz lornetek, wydruku slajdów dostało również plansze edukacyjne. My swoje oprawimy w antyramę i powiesimy w naszej domowej "pracowni", która może niedługo powstanie.
Kolejna wyprawa, jeśli nic nam nie przeszkodzi, w sobotę o świcie, bo ptaki wiosną najaktywniejsze są właśnie o tej porze. Mamy taki plan: 5 rano - jesteśmy w punkcie obserwacyjnym :) u cioci Teresy, która mieszka przy samiutkim lesie i gdzie pojawia się dużo ptaków. Nawet w tamtym roku gniazdowały u nich dudki. Mamy nadzieję, że uda nam się go zobaczyć :). W planach też obserwacja czajki, bo wiemy gdzie ma siedlisko. Także, zapraszamy na kolejne wpisy :)
sobota, 16 stycznia 2016
Śniadanie jastrzębia
Którejś niedzieli, z samego rana, zawitał do nas jastrząb (chyba???) (jastrząb gołębiarz?) i urządził sobie śniadanie. W naszym ogrodzie, tuż pod oknem domu, postanowił zjeść sobie wróbelka z naszego gospodarstwa.
Do naszego siedliska zaglądają rożne ptaki. Rosną u nas dęby szypułkowe i ostatnio na żołędzie z naszych drzew skusiła się sójka. Piękny ptak. A wtedy my robimy zdjęcie (jeśli się uda złapać ptaszora w kadr), wyszukujemy informacje na jego temat, a zdjęcie dołączamy do naszego prywatnego ptasiego atlasu. Wiecie, że sójka podobnie jak wiewiórka robi zapasy na zimę, a potem często o nich zapomina.
| Sójka w dziobie trzyma żołędzia. |
Z kuchennego okna obserwujemy codziennie wróble i sroki.
Jednak żadne ptaki nie odwiedzają nas tak licznie jak sikorki. Bogatki, modraszki i ubogie.
A teraz prawdziwy rarytas - sikora uboga. Do naszego siedliska nie przylatuje, ale widujemy ją często u dziadków :).
Kilka dni temu znowu zajrzał do nas dzięcioł średni (mamy sporo leszczyn, może znalazł sobie jakieś orzechy). Tata widział również bażanta. Szkoda, że nie udało mu się zrobić zdjęcia.
Informacje o ptakach czerpiemy z książek wydawnictwa Mutlico. W książkach tych są kalki. Dziecko może odrysowywać ptaki, kolorować i tworzyć własnoręczne albumy. Bardzo lubimy tę serię. Mamy też o drzewach, może niedługo je pokażemy.
Razem z mężem kochamy las i tę miłość próbujemy zaszczepić w dzieciach. Stąd nasze częste wyprawy na spacery do lasu. Las jest piękny zimą i latem. Na jednym z takich wypadów udało nam się zobaczyć cztery łosie (było to wiosną).
A w naszej biblioteczce nie może zabraknąć tych oto pozycji.
O ptakach i O zwierzętach już mamy od dawna, ale chętnie nadal do nich sięgamy. Troszkę o tym pojawiło się w tym poście.
W naszej rodzinie zarówno dorośli, jak i dzieci chętnie zgłębiają informacje o lesie i przyrodzie. Powyżej przedstawione książki są niezastąpione: bogato ilustrowane i mnóstwo informacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



