piątek, 18 kwietnia 2014

Cykl rozwoju żaby (cz. I)

            Gdzieś miesiąc temu żaby zaczęły składać skrzek, więc zainteresowaliśmy się życiem tych płazów.    
            Na pierwszy rzut: doświadczenie i obserwacja. Chodziliśmy nad staw i "wyglądaliśmy" na skrzek. Aż się pojawił. 

Przyjrzeliśmy mu się dokładnie, choć był trochę taki brudny, bo i taka woda w tym stawie. Miki go nawet dotknął. Fuj! :) Któregoś razu "upolowaliśmy" też żaby. 

Widok żywej żaby zaowocował powiększeniem się Filipowego słownika o wyraz "aba". Zaś Miki żabki bardzo polubił. Nie zagościły u nas długo, bo wolność została im zwrócona.
             Przyszedł czas i na obserwację kijanek.

             Nawet mamy własną hodowlę kijanek, którym przynosimy co drugi dzień wodę z okolicznego rowu. W odpowiednim czasie wypuścimy je na wolność. Miki codziennie im się przygląda.
               

         Dzięki tym obserwacjom Mikołaj nie ma problemu z ułożeniem tych kart, a i nazywanie poszczególnych etapów nie stanowi kłopotu. 
              

        Zainteresowanie życiem żab przynosi skutki w postaci zabawy w żabę (żabka sztuczna), która nawet ma swój akwen.
        
         Do tematu żab jeszcze wrócimy.

     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz